bractwolider.org
-strona główna

Bractwo Liderów to szlacheckie stowarzyszenie o charakterze patriotycznym i międzynarodowym





Uroczystość Bractwa Liderów

14 grudnia 2019 roku w Warszawie

 

   Uwaga: z opisywanej uroczystości ppłk pil. Andrzej Kwiatkowski z Radomia wykonał wspaniały fotoalbum (formatu A4, twarde okładki, zawierający kilkaset wykonanych przez niego fotografii). Fotoalbum ten można nabyć dzwoniąc do niego pod numer: 606 977 490. Zapraszamy.

 

Krótka relacja z uroczystości:

 

   W sobotę 14 grudnia 2019 roku o godz. 12:00 w siedzibie Bractwa Liderów przy ul. Patriotów 247 w Warszawie Radości odbyła się uroczystość patriotyczna Bractwa. 

 

   Uroczystość zorganizował Wielki Mistrz naszego Bractwa gen. dyw. BL Ryszard Murza (*1) Murat herbu Murat.

 

   Uroczystość rozpoczęto polskim hymnem narodowym. Potem odegrano hymn Syrii (*2) - z powodu obecności gości z tego kraju, a także hymn tatarski (tatarsko-krymski*3) - ze względu na naszą Szlachecką Tradycję Polsko-Tatarską i obecność osób o korzeniach tatarskich. 

 

            Objaśnienia:

   *1 Murza (wymowa: mur-za = "wódz, książę") lub zamiennie Mirza (wymowa: mir-za = "syn księcia") to tatarski tytuł książęcy, oznaczający księcia krwi. Także perski, turecki, indyjski i mongolski tytuł honorowy uczonych lub książąt. U Tatarów krymskich i polsko-litewskich tytuł ten noszony był przed nazwiskiem, a w Rzeczypospolitej murzowie tytułowani byli kniaziami (w Wielkim Księstwie Litewskim) i książętami (w Królestwie Polskim).

   *2 Zgodnie z tradycją i zasadami uszanowania przedstawicieli innych narodów, na uroczystościach Bractwa Liderów po polskim hymnie narodowym odgrywane są hymny krajów, z których pochodzą zaproszeni goście.

   *3 Hymn tatarsko-krymski - to hymn Krymskiej Republiki Ludowej (1917-19), który uznany został za hymn Tatarów krymskich.

   Jego słowa w charakterze wiersza o Krymie pt. "Ant etkenmen" (tatars. "Przysięgam!") napisał tatarski prawnik Noman Czelebidzichan (1885-1918), pierwszy prezydent Krymskiej Republiki Ludowej, którego po wyrafinowanych torturach w Sewastopolu zabili bolszewicy o pochodzeniu żydowskim, a jego ciało wrzucili do morza. Pochodził ze znanej tatarskiej rodziny Czelebi (słowo to znaczy "czcigodny uczony"), która w ciągu kilku wieków odznaczała się długowiecznością. Przodek Nomana, Ali Ibrahim Czelebidżan dożył 136 lat (XVI wiek), jego syn Abdul Kirim Czelebej 127 lat (XVII wiek), jego syn Szejch Mambet Czelebej 116 lat (XVIII/XIX wiek), zaś jego syn i dziadek Nomana - Abdul Mambij Czelebej (1829-1927) dożył 98 lat i tragicznej śmierci wnuka.

   Krymska Republika Ludowa (tatars. Qirim Halq Cumhuriyeti) - to państwo tatarskie istniejące na Krymie w latach 1917-1919, ze stolicą w Bakczysaraju. Powołane zostało 25 listopada 1917 roku, kiedy to Kongres Tatarski w Bakczysaraju (tatars. "pałac - ogród"; miasto na Krymie, które przez kilkaset lat było stolicą chanów krymskich) ogłosił niepodległość Krymu, a na jego prezydenta powołał Nomana Czelebidzichana.

   Już miesiąc później siły bolszewickie, kierowane przez żydowskich komisarzy, zdławiły to państwo, a ich rządy na Krymie cechowało niebywałe bezprawie i okrucieństwo wobec przedstawicieli wszystkich narodów, z wyjątkiem żydowskiego i krymczackiego (żydów, posługujących się mieszanką języków: hebrajskiego, jidysz i tatarsko-krymskiego). W kwietniu 1918 roku żydowskich bolszewików usunęły z Krymu oddziały Ukraińskiej Republiki Ludowej, zaś szef tych bolszewików i wyjątkowy zbrodniarz Anton Słucki (1884-1918; ur. w Warszawie; jego nazwisko nie jest polskie, lecz typowo żydowskie - od miasta Słuck) został schwytany i rozstrzelany przez antykomunistycznych działaczy tatarskich. 

   Miesiąc później, w maju 1918 roku Krym zajęły - wykorzystując zbrojne powstanie tatarskie - wojska niemieckie, które porozumiały się z Tatarami. Premierem Krymskiej Republiki Ludowej został wtedy Tatar z Polski, gen. Maciej Sulejman Sulkiewicz (1865-1920), a kluczowe stanowiska objęli polscy Tatarzy. W październiku 1918 roku Krym zajęła rosyjska antybolszewicka armia admirała Antona Denikina (1872-1947; Polak po matce Elżbiecie Wrzesińskiej; wielkorządca Rosji w latach 1919-20), która tolerowała Krymską Republikę Ludową.

   W kwietniu 1919 roku Krym zdobyła na krótko bolszewicka Armia Czerwona, zlikwidowała Krymską Republikę Ludową i proklamowała Socjalistyczną Radziecką Republikę Krymską (w której główne funkcje znów obsadzili żydowscy bolszewicy), na której czele stanął młodszy brat Lenina, Dmitrij Uljanow (1874-1943; prawdziwe nazwisko: Blank; o pochodzeniu żydowskim; ojcem jego matki był pochodzący z Żytomierza Żyd Izrael Mojsiejewicz Blank).

   Warto podkreślić, gdyż jest to w Polsce mało znane, że w maju 1920 roku władze Krymskiej Republiki Ludowej za pośrednictwem jej premiera i ministra spraw zagranicznych Dżafara Sejdameta (który przebywał wtedy w szwajcarskiej Lozannie, a później mieszkał w Polsce) zażądały od Ligi Narodów udzielenia Polsce mandatu i opieki nad Krymem.    

   Już po miesiącu, w maju 1919 roku armia Denikina znowu wyparła bolszewików z Krymu, ale w listopadzie 1920 roku bolszewicka Armia Czerwona po raz kolejny zdobyła półwysep. Wtedy bolszewicy, pod dowództwem Beli Kuna (1886-1938; komunisty żydowskiego z Węgier, który szczególnie zasłynął ze zbrodni na Węgrzech i w końcu zlikwidowany został na rozkaz Stalina) w ciągu pół roku zamordowali ponad 70 tysięcy mieszkańców Krymu, dopuszczając się niesłychanych okrucieństw, na przykład wiążąc po kilkanaście osób i topiąc w morzu.

 

Początek uroczystości: 

 

   Po hymnach Wielki Mistrz Bractwa Ryszard Murat otworzył uroczystość i powitał zebranych, a także przedstawił 13-cie obecnych sztandarów, chorągwi i buńczuków.

 

   Rolę ceremonialnego gospodarza uroczystości - witając uczestników - pełniły:

  • ppłk dr Antonina Danuta Hrabina Komorowska herbu Korczak, z rodziny Prezydenta RP w latach 2010-2015 Bronisława Komorowskiego; dr nauk przyrodniczych; wieloletni pracownik naukowy w placówkach naukowo-badawczych w Warszawie - specjalizacje: immunologia, biologia molekularna, chemia doznań smakowych (odkryła sposób wytwarzania piwa bezalkoholowego; jednak głównie prowadziła badania nad bronią biologiczną); działaczka opozycji antykomunistycznej w latach 1981-89; więziona za działalność polityczną; b. wiceprezes Zarządu Środowiska Grupy Kampinos Światowego Związku Żołnierzy AK; przewodnicząca Sądu Koleżeńskiego WiN - Zrzeszenia Oficerów i Żołnierzy Oddziałów Partyzanckich RP Wolność i Niezawisłość; autorka szeregu publikacji; komandor Czwartej Komandorii Warszawa Bractwa; 
  • Renata Murza Murat, o korzeniach tatarskich, małżonka Wielkiego Mistrza Bractwa.  
   Potem obecni zostali uroczyście przedstawieni.
 
   W uroczystości uczestniczyło 68 osób, wśród nich dwie z tytułem Księcia, jedna z tytułem Hrabiego, dwie z tytułem Barona, jedna z tytułem profesora, pięć z tytułem doktora, dwunastu generałów i jedenastu pułkowników.
 
Pośmiertna laudacja zmarłego kontradmirała Tomasza Madeja:
 
   Zgodnie z tradycyjnym zwyczajem na początku uroczystości uczczono pamięć zmarłego kilka dni wcześniej działacza Bractwa: kontradmirała Tomasza Stanisława Madeja herbu Bałtyk, komandora Pierwszej Komandorii Gdynia. Służył on w lotnictwie Marynarki Wojennej, a potem w dowództwie 9. Flotylli Obrony Wybrzeża. Był człowiekiem wyjątkowo mądrym, a równocześnie nadzwyczaj skromnym i dzielnym. Zmarł po ciężkiej chorobie 6 grudnia 2019 roku, a jego pogrzeb odbył się w Gdyni.
   
   Na prośbę Wielkiego Mistrza Ryszarda Murata wystąpiło dwóch działaczy Bractwa z Wybrzeża, którzy w symboliczny sposób reprezentowali Zmarłego i w jego imieniu odebrali pośmiertną laudację: kontradmirał dr Adam Szczepan Kula herbu Pilcza i kmdr por. Kazimierz Jerzy Pietrasiewicz herbu Leliwa.
 
   Ku pamięci zmarłego kontradmirała Madeja, jak również wszystkich zmarłych - bliskich każdego z obecnych, odtworzono przepiękny utwór muzyczny "Cisza"
 
Wręczenie Patentu Barona:
 
   Potem odbyło się uroczyste wręczenie Patentu Barona. Otrzymał go i został tradycyjnie pasowany mieczem dwuręcznym przez Wielkiego Mistrza Ryszarda Murzę Wielkiego Księcia Murata Andrzej Bator herbu Bator, zam. Warszawa Wola, światowej sławy solista, który śpiewał w operach na całym świecie, nawet w Azji, Afryce, Ameryce i Australii, w siedzibie ONZ w Nowym Jorku i w Zamku Castel Gandolfo dla papieża Jana Pawła II.
 
   Ryszard Murat podkreślił, że wszędzie, we wszystkich tych miejscach, występował i był zapowiadany jako Polak, choć śpiewał w różnych językach. W dniu uroczystości, kiedy wypadła 60-ta rocznica jego urodzin, Andrzej Bator otrzymał arystokratyczny tytuł Barona jako wyraz najwyższego uznania ze względu na rozsławianie imienia Polski na całym świecie i w uznaniu jego właściwej postawy patriotycznej.
 
   Baron (ang. i fr. Baron, łac. Baro - "wojownik", niem. Freiherr - "wolny pan") to drugi w kolejności (po Kawalerze) tytuł szlachecki. W Anglii i krajach angielskojęzycznych do osób posiadających tytuł Barona należy zwracać się określeniem Lord, a w przypadku kobiet - Lady. W Polsce od zamierzchłych czasów do osób posiadających tytuł Barona lub jego odpowiednik tradycyjnie stosuje się zwrot Wielmożny, skrót od określenia "wiele mogący".
 
   W języku tatarskim odpowiednikiem tytułu Barona jest słowo Ułan, które w tym języku, a także w mongolskim oznacza dosłownie "czerwony". Stąd nazwa stolicy Mongolii - Ułan Bator, znaczy dosłownie "Czerwony Bohater", ponieważ Bator znaczy "Bohater".
 
   Wielki Mistrz Ryszard Murat zwrócił uwagę na zadziwiającą zbieżność nazw tatarsko-mongolskich i nazwiska oraz tytułu Andrzeja Batora. Po tatarsku i mongolsku Baron Bator to właśnie Ułan Bator, czyli "Czerwony Bohater", właśnie tak, jak brzmi stolica Mongolii. Nic więc dziwnego, że koledzy już w szkole podstawowej Andrzeja Batora określali ksywką "Ułan Bator".
 
   Przy okazji Ryszard Murat dodał, że od tatarskiego tytułu ułan, czyli Baron, inaczej "wojownik", pochodzi nazwa kultowej formacji polskiej kawalerii - ułanów. Nazwa ułani wywodzi się bowiem stąd, że formację tę tworzyli w I Rzeczypospolitej już od XIV wieku (najpierw w Wielkim Księstwie Litewskim, a później również w Królestwie Polskim) wojownicy tatarscy posiadający tytuł ułana, czyli Barona, a dominującą barwą ich ubiorów, a potem mundurów ułańskich był właśnie kolor czerwony. 
 
   Po wręczeniu Patentu Barona, Andrzej Bator otrzymał wspaniały obraz w postaci wyhaftowanego herbu Bator z rangową koroną Barona. Prezent wręczył gen. bryg. Marek Roman Osiejewski herbu Ostoja, komandor Komandorii Osa w Warszawie i wiceprzewodniczący Zarządu Głównego Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego Policjantów przy Komendzie Głównej Policji w Warszawie.
 
   Z okazji tego wyjątkowego wyróżnienia Andrzej Bator dodatkowo uhonorowany został tatarskim marszem wojennym pt. "Marsz emira Nogaja" (*4), który od XIII wieku zagrzewał tatarskich wojowników do walki, wśród nich ułanów. 
 
            Objaśnienie:
   *4  "Marsz emira Nogaja" (tatars. Nogay Marsi - "Marsz Nogaja") - to tradycyjna tatarska pieśń wojenna, śpiewana zwykle przy akompaniamencie instrumentu szarpanego z dwiema strunami, zwanego dombira (w jęz. kazachskim - dombra). 
   Pieśń ta ma niezwykłą siłę, która oddziałuje na podświadomość oraz motywuje do działania i niezłomnej walki, a jej melodia odzwierciedla jazdę konną i strzelanie z łuku.
   Jej nazwa nawiązuje do słynnego wodza tatarskiego imperium Złotej Ordy - emira Nogaja, który żył w XIII wieku. Pochodził z cesarskiego rodu Czyngis-chana i był prawnukiem jego najstarszego syna Dżoczi (1181-1227; założyciela imperium Złotej Ordy), a wnukiem jego siódmego syna Mogoła. Na czele wojsk Złotej Ordy zwycięsko walczył z Cesarstwem Ilchanidów (na Bliskim Wschodzie), Bizancjum, Bułgarią, Serbią, Węgrami i Polską (w 1287 roku dokonał zwycięskiego najazdu na Księstwo Krakowsko-Sandomierskie). W trakcie tych walk stracił oko. Był wielkorządcą zachodniej części Złotej Ordy (na zachód od rzeki Don). Powszechnie uznawany za chana Złotej Ordy, także przez władców ościennych państw. Podporządkowała się mu nawet Bułgaria i Serbia. W 1266 roku poślubił Eufrozynę, córkę cesarza bizantyjskiego Michała VIII Paleologa (1224-1282, cesarz od 1259 roku). Zginął w 1299 roku w bitwie nad rzeką Kagamlik (ukr. Kahamlik; lewy dopływ Dniepru na Ukrainie) z armią chana Złotej Ordy Tokty (Tochty; panował: 1291-1212), którego wcześniej sam osadził na tronie.  
   Wersja pieśni "Nogay Marsi", wykonywana przez współczesnego tatarskiego artystę - muzyka i poetę Arslanbeka Sultanbekova (ur. 1965; pochodzącego z tatarskiego plemienia Nogajów; zam. w Rosji), uzyskała w świecie wielki rozgłos, zwłaszcza w Rosji, Niemczech, Kazachstanie, Azerbejdżanie, Turcji i Mongolii. W YouTube znaleźć można wiele jego wykonań tej pieśni, zwykle z tłem w postaci obrazów ukazujących wojowników tatarskich lub Czyngis-chana.
   Sultanbekov to przyjaciel prezydenta Turcji Erdogana (Recep Tayyip Erdogan; ur. 1954; burmistrz Stambułu w latach 1994-98; premier Turcji w latach 2003-2014 i prezydent od 2014 roku; słynny z patriotyzmu i skuteczności oraz zdolności przeciwstawiania się USA, Izraelowi i Rosji, będącego pod tym względem wzorem dla przywódców wszystkich państw), którego aktywnie wspierał na mityngach, przyczyniając się do zwycięstw wyborczych jego partii AKP (Partii Sprawiedliwości i Rozwoju). 
   Ogromne wrażenie w świecie zrobiło wykonanie piosenki Sultanbekova "Nogay Marsi" w wersji tureckiej, pt. "Recep Tayyip Erdogan", którą przedstawił na zjeździe partii Erdogana AKP w Stambule w 2014 roku słynny turecki muzyk i kompozytor Ugur Isilak (ur. 1971 w Niemczech). Niezwykła siła, płynąca z tej pieśni, wprawiła wtedy w euforię mieszkańców Turcji oraz Turków w Niemczech. Pieśń tę warto wysłuchać w YouTube (najlepiej wpisać hasło: Ugur Isilak - Recep Tayyip Erdogan albo Dombra - Yeni klip itd.).
 
 
   Potem gen. dyw. Bogdan Pokrowski (komandor Siedleckiej Komandorii Bractwa) uroczyście odczytał dwa listy gratulacyjne, jakie z okazji nadania tytułu Barona nadesłali wójtowie dwóch gmin, których honorowym obywatelem jest Andrzej Bator:
  • Małgorzata Musiałowska - Wójt Gminy Bledzew w woj. lubuskim,
  • Andrzej Nowak - Wójt Gminy Kramsk w woj. wielkopolskim. 
   Następnie Wielki Mistrz Ryszard Murat przy dźwiękach werbli uroczyście wręczył mu chorągiew jego Komandorii Bator. Niech ta chorągiew - oświadczył Ryszard Murat - będzie oznaką władzy Komandora oraz znakiem jednoczącym członków jego Komandorii jak kiedyś wojowników oddziału Barona w bitwach.
   
   W związku z tym wyróżnieniem Andrzej Baron Bator, czyli Ułan Bator (tatars.-mong. "Czerwony Bohater"), zaśpiewał jedną z kultowych polskich piosenek żołnierskich o ułanach pt. "Ułani, ułani, malowane dzieci". Tatarska formacja kawaleryjska ułani, przez wieki walcząca dla Polski, tak bowiem wrosła w polską kulturę, że Polacy traktują ją jako typowo polską, a pieśni ułańskie za najbardziej polskie ze wszystkich piosenek żołnierskich. 
 
   Uhonorowana została również Albina Baronowa Bator, matka Andrzeja. Nie ma wątpliwości - stwierdził Ryszard Murat - że bez niej nie byłoby ani jego, ani jego osiągnięć, ani też rozsławiania przez niego imienia Polski na całym świecie.
 
   Najpierw otrzymała pamiątkowe odznaczenie pod wymowną nazwą: "Kresy Wschodnie w ogniu". Upamiętnia ono tysiące Polaków, zamordowanych przez ukraińskich zbrodniarzy na Kresach. Także Albina Bator pochodzi z polskich Kresów Wschodnich, które przez ogromną liczbę Polaków, zmuszonych do ich opuszczenia, traktowane są z nabożną czcią.
 
   Odznaczenie to projektował członek władz naszego Bractwa i prezes Zarządu Głównego Związku Kombatantów RP i Byłych Więźniów Politycznych, admirał Henryk Leopold Jerzy Murza Książę Kalinowski herbu Kalinowa, który też pochodzi z Kresów Wschodnich i który w czasie wojny oraz mordów banderowskich stracił aż 17 osób ze swej rodziny, zamordowanych przez ukraińskich zbrodniarzy. Odznaczenie to w jego imieniu wręczyła sekretarz generalny Związku Kombatantów RP i BWP, gen. bryg. Elżbieta Sadzyńska herbu Junosza, której mąż kmdr Józef Czerwiński pochodził z Kresów, był żołnierzem 27. Wołyńskiej Dywizji AK, a jego rodzinę banderowcy zamordowali jako jedną z pierwszych.
 
   Potem Wielki Mistrz Ryszard Murat wręczył Albinie Bator unikalne wyróżnienie - krzyż z relikwiami z grobu błogosławionego ks. Jerzego Popiełuszki. Krzyże te wykonuje w charakterze rękodzieła (z cząstkami gruzu z grobu ks. Popiełuszki) ppłk Ignacy Kicki, zamieszkały w Siedlcach, organizator i wieloletni dowódca Siedleckiej Grupy Ogólnopolskiej Kościelnej Służby Porządkowej Totus Tuus z siedzibą przy grobie bł. ks. Popiełuszki.
 
   Z tej okazji Andrzej Bator zaśpiewał dla swej matki, ale także w symboliczny sposób dla matek każdego z obecnych, wzruszający polski utwór "Matko moja".
 
   Z kolei Ryszard Murat wręczył jej prezent w postaci wina w dużej butelce, wykonanej na podobieństwo instrumentu muzycznego - trąbki, mówiąc: Pani syn ma już 60 lat, zatem nie powinna już go Pani poić mlekiem, tylko jakimś mocniejszym trunkiem, ale z umiarem, aby nie stracił głosu, a zwłaszcza skromności.
 
Nominacje na stopnie generalskie: 
 
   Następnie odbyło się uroczyste wręczenie nominacji na stopnie generalskie BL. Są zgodne z polskim prawem, gdyż prawo do nadawania stopni oficerskich i generalskich BL (z prawem do noszenia mundurów z naramiennikami, obowiązujących w Wojsku Polskim w latach 1918-39) zostało przyznane przez Sąd (Sąd Rejonowy dla M. St. Warszawy 29 grudnia 2014 roku; sygn. akt WA.XIV NS-REJ.KRS/22493/14/665) Wielkiemu Mistrzowi Bractwa Ryszardowi Muratowi.
 
   Nominacje od Ryszarda Murat na stopnie generalskie BL otrzymali:
  1. gen. bryg. Bogdan Tadeusz Pokrowski, komandor Siedleckiej Komandorii Bractwa - otrzymał nominację na stopień generała dywizji,
  2. płk prof. dr hab. inż. Jerzy Lechowski herbu Szczęście, komandor Pierwszej Komandorii Warszawa Bractwa i przewodniczący Głównego Sądu Honorowego Bractwa - otrzymał nominację na stopień generała brygady
   Wyróżnieni oraz inni obecni generałowie i oficerowie, kandydaci na generałów, którymi są wszyscy członkowie Bractwa, uhonorowani zostali wspaniałym "Marszem Generalskim".
 
   Z okazji nominacji na stopień generała brygady prof. Lechowski przekazał Ryszardowi Muratowi osobistą pamiątkę z lat wojny: półmetrowy odcinek niemieckiego kabla telefonicznego, łączącego niemieckie oddziały wojskowe z ich dowództwem w trakcie walk jesienią 1944 roku na Przyczółku Sandomierskim. Mając 12 lat i będąc łącznikiem Batalionów Chłopskich, ten odcinek kabla wyciął siekierą pod lasem w wiosce Żurawka w powiecie Ostrowiec Świętokrzyski. Spowodowało to zerwanie łączności na froncie i natychmiastowe podjęcie przez Niemców prób naprawienia linii.
 
Wręczenie odznaczenia:
Wojenny Medal Pamiątkowy Kolonia Zbędowice 1942 
 
   Potem przy dźwięku wojennych werbli wręczono prestiżowe odznaczenie: Wojenny Medal Pamiątkowy Kolonia Zbędowice 1942.
 
   Medal ma tradycyjny okragły kształt o średnicy 4,2 cm, wykonany w barwie antycznego srebra, na wstążce w kolorach czerwono-niebiesko-żółtych.
 
   Na medalu widnieje w postaci trójwymiarowej wizerunek pomnika, stojącego przed cmentarzem wojennym w Kolonii Zbędowice, w miejscu, gdzie Niemcy rozstrzeliwali Polaków za działalność partyzancką. Pomnik ten przedstawia rozstrzeliwaną polską rodzinę - dziadka i babkę Ryszarda Murata: Jana i Balbinę Murat oraz ich dwie córki: 16-letnią Janinę i 8-letnią Mariannę, jako symboliczny przykład rozstrzelanych tu polskich rodzin.
 
   Po drugiej stronie medalu widnieje wizerunek orła, wyrytego na drugim pomniku, ustawionym obok mogił poległych partyzantów i rozstrzelanych mieszkańcow na cmentarzu wojennym w Kolonii Zbędowice. Orzeł ten jako herb polski (uzupełnienie tatarskiego herbu - tamgi) nadał za zasługi pod Grunwaldem (uśmiercenie wielkiego mistrza krzyżackiego Ulricha von Jungingena) król Władysław Jagiełło tatarskiemu przodkowi Ryszarda Murata o imieniu Murat, który przybył z tatarskiego imperium Złotej Ordy i zapoczątkował w Polsce rodzinę Murat (w jęz. tatarskim Murat znaczy "marzenie, obiekt marzeń"). 
    
   Wojenny Medal Pamiątkowy Kolonia Zbędowice 1942 przyznawany jest nie za zasługi, lecz ma charakter pamiątkowy.
 
   Osoba posiadająca to odznaczenie wyraża w ten sposób szacunek dla najwyższego poświęcenia w obronie polskiego narodu, które okazali mieszkańcy Kolonii Zbędowice (poświęcenia życia własnego i swoich rodzin).
 
   Z tego względu otrzymać je może każda osoba, która docenia to poświęcenie. Także Ty oraz rekomendowane przez Ciebie osoby mogą je otrzymać. Należy to zgłosić do Wielkiego Mistrza Bractwa: Ryszard Murat, tel. 795 143 378, e-mail: ryszard.murat@gmail.com
 
   Odznaczenie to zostało przygotowane z inicjatywy gen. bryg. Marka Romana Osiejewskiego, który też je wręczał. Otrzymali je:
  1. płk Marek Chałupka herbu Chałupka, komandor Drugiej Komandorii Piastów
  2. gen. bryg. Jacek Bogdan Chmielewski herbu Chmielewski, komandor Dziesiątej Komandorii Warszawa
  3. dr Hubert Stanisław Czerniak herbu Topór z miejscowości Petrykozy
  4. kontradmirał dr Adam Szczepan Kula herbu Pilcza, komandor Pierwszej Komandorii Gdańsk i Wielki Mincerz Kapituły Głównej Bractwa
  5. gen. bryg. prof. dr hab. inż. Jerzy Lechowski herbu Szczęście, komandor Pierwszej Komandorii Warszawa i przewodniczący Głównego Sądu Honorowego Bractwa
  6. Tadeusz Otulak, sekretarz generalny Związku Weteranów i Rezerwistów Wojska Polskiego w Warszawie
  7. ppłk Andrzej Pachowski herbu Półkozic, komandor Elitarnej Komandorii Warszawa
  8. kmdr por. Kazimierz Jerzy Pietrasiewicz herbu Leliwa z Gdyni
  9. gen. dyw. Bogdan Tadeusz Pokrowski, komandor Siedleckiej Komandorii Bractwa
  10. Maria Wiórkiewicz z Warszawy.
   Z okazji wręczenia tego medalu wyróżnione osoby uhonorowano współczesną, najnowszą piosenką patriotyczną pt. "Zaszum nam Polsko". Pieśń ta na pewno wejdzie do kanonu polskich pieśni patriotycznych, a być może nawet stanie się polskim hymnem.
   
   Pieśń ta związana jest z naszym Bractwem, ponieważ jej słowa w charakterze wiersza napisał członek Bractwa, polski współczesny poeta - wieszcz narodowy Kazimierz Józef Węgrzyn herbu Wegrzyn z miejscowości Istebna, położonej przy źródłach rzeki Wisły w Beskidzie Śląskim. Pieśń tę zaśpiewał solista operowy Andrzej Baron Bator.
 
Wręczenie Zotego Krzyża Zasługi dla Sztuk Walki: 
 
   Potem odbyło się uroczyste wręczenie Złotego Krzyża Zasługi dla Sztuk Walki Klasy I. Jest to jedyne odznaczenie w dziedzinie sztuk walki. Przyznaje je zgodnie z posiadanymi prerogatywami Prezes Zarządu Głównego Polskiej Federacji Dalekowschodnich Sztuk i Sportów Walki. Funkcję tę pełni od 1989 roku Wielki Mistrz naszego Bractwa Ryszard Murat.
 
   Federacja ta jest największym w Polsce związkiem, zrzeszającym ponad 40 różnych organizacji (federacji, związków, unii, zrzeszeń, akademii, towarzystw, stowarzyszeń, systemów, szkół, centrów, ośrodków) licznych stylów pochodzenia japońskiego, chińskiego, koreańskiego, wietnamskiego, filipińskiego i innych, które z kolei skupiają ogółem ogromną liczbę klubów i sekcji z różnych miejscowości z całej Polski, a także z innych krajów, nawet z Dalekiego Wschodu.
 
   Z uwagi na liczbę ćwiczących sztuki walki w Polsce bez wątpienia są najpopularniejszą ze wszystkich dyscyplin sportowych, choć uprawiane są z własnej woli i za własne środki.
 
   Złoty Krzyż Zasługi dla Sztuk Walki Klasy I wręczali: prezes Federacji Ryszard Murat i gen. bryg. Marek Roman Osiejewski, który pilotował wykonanie tego odznaczenia. Otrzymali je:
  1. kontradmirał dr Adam Szczepan Kula herbu Pilcza
  2. komdr por. Kazimierz Jerzy Pietrasiewicz herbu Leliwa
  3. płk Marek Chałupka herbu Chałupka
  4. Dariusz Rudnik z Warszawy. 
   W związku z tym światowej sławy solista Andrzej Bator, specjalnie dla osób, które otrzymały Złoty Krzyż Zasługi dla Sztuk Walki, zaśpiewał jedną z kultowych polskich pieśni żołnierskich o tatarskich ułanach, mówiącą o wielkim poświęceniu dla Polski, a także emitującą niezwykle pozytywną energię i optymizm, pt. "Przybyli ułani pod okienko".   
   
Wręczenie innych odznaczeń: 
 
   Prestiżowe odznaczenie naszego Bractwa pod nazwą: Krzyż Rycerski Bractwa Liderów z Gwiazdą i Szarfą otrzymała gen. bryg. Elżbieta Sadzyńska herbu Junosza, sekretarz generalny Zarządu Głównego Związku Kombatantów RP i BWP, natomiast Krzyż Rycerski Bractwa Liderów otrzymał kontardmirał Bogdan Puczński herbu Puc, komandor Komandorii Działdowo. Wręczył je gen. bryg. Marek Roman Osiejewski herbu Ostoja.
 
   Medal Pamiątkowy Wojsk Łączności otrzymał Wielki Mistrz Bractwa Ryszard Murat, a wręczył go kontradmirał dr Adam Szczepan Kula.
 
   Medal Okolicznościowy z Okazji 100 Lecia Powstania Policji Państwowej otrzymał kontradmirał dr Adam Szczepan Kula, a wręczył go gen. bryg. Dariusz Krzysztof Wichniewicz herbu Gozdawa (komandor Pierwszej Komandorii Warszawa Radość Bractwa i b. wiceprzewodniczący Zarządu Terenowego Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego Policjantów przy Komendzie Stołecznej Policji w Warszawie).
 
Kolejne uroczystości Bractwa: 
 
   Na zakończenie Wielki Mistrz Ryszard Murat zaprosił obecnych na następną uroczystość patriotyczną w siedzibie Bractwa w Warszawie w sobotę 25 stycznia 2020 roku, a także na kolejne w sobotę 22 lutego oraz w sobotę 21 marca 2020 roku.
 
   Zaprosił również obecnych na trzy najważniejsze uroczystości patriotyczne naszego Bractwa, które odbędą się w 2020 roku.
 
Otwarte Mistrzostwa Polski Karate Tsunami
4 kwietnia 2020 roku w Warszawie: 
 
   Pierwszą z nich będzie udział działaczy Bractwa w największej imprezie sportowej w sztukach walki: Otwartych Mistrzostwach Polski Karate Tsunami w sobotę 4 kwietnia 2020 roku w hali widowiskowo-sportowej przy ul. Poezji 5 w Warszawie Falenicy.
 
   Obecność członków Bractwa, zwłaszcza w mundurach i płaszczach rycerskich na tych Mistrzostwach Polski, szczególnie podczas uroczystej Gali o godz. 12:00,  będzie pozytywnie wpływać na kilkusetosobową grupę młodzieży z całej Polski i Polonii (najzdolniejszych i najbardziej pracowitych zawodników sztuk walki), która - na podstawie obserwacji swego otoczenia - naprawdę wątpi w to, aby dorośli i starsi (zainteresowani zwykle narzekaniem, napojami i siedzeniem przed telewizorem) mogli być dla niej wzorem, zwłaszcza w dziedzinie patriotyzmu.
 
Uroczystość ku pamięci bitwy pod Grunwaldem
25 lipca 2020 roku w Warszawie: 
 
   Druga z naszych najważniejszych uroczystości odbędzie się w sobotę 25 lipca 2020 roku w naszej siedzibie w Warszawie Radości przy ul. Patriotów 247.
 
   Uroczystość ta odbędzie się ku pamięci uśmiercenia w bitwie pod Grunwaldem wielkiego mistrza krzyżackiego Ulricha von Jungingena. W bitwie pod Grunwaldem zginął on z rąk tatarskich - po ściągnięciu arkanem z konia został rzucony na kolana i uduszony cięciwą łuku (w trakcie uroczystości pokazany zostanie sposób uśmiercenia wielkiego mistrza von Jungingena).
 
   Miejsce uśmiercenia przez Tatarów wielkiego mistrza von Jungingena na polu bitwy pod Grunwaldem jest powszechnie znane, ale nie Polakom, tylko turystom z Niemiec i Europy Zachodniej. Tak się bowiem składa, że Krzyżacy już rok po bitwie, w 1411 roku postawili pamiątkowy kamień z wykutym w nim napisem, aby w ten sposób uczcić śmierć swego wodza.
 
   Ulrich von Jungingen był głównodowodzącym sił europejskich (przede wszystkim niemieckich), które w XV wieku planowały nie tylko zniszczyć państwo polskie (i inne kraje, zwłaszcza Litwę), ale także wymordować naród polski, tak jak wcześniej Krzyżacy uczynili to z narodem pruskim. Pod tym względem plany niemieckiego zakonu krzyżackiego były takie same, jak Niemców w czasie II wojny światowej.
 
   Polacy muszą więc o tych wydarzeniach pamiętać, zwłaszcza że w wielkiej bitwie pod Grunwaldem, największej w średniowiecznej Europie, armia Królestwa Polskiego w sojuszu z dwoma innymi armiami: Wielkiego Księstwa Litewskiego i tatarskiego imperium Złotej Ordy (przy współudziale korpusów z Księstwa Smoleńskiego, Republiki Pskowskiej, Republiki Nowogrodzkiej, Hospodarstwa Mołdawii oraz zaciężnego pułku z Serbii i chorągwi z Czech) nie tylko unicestwiła plany tych mordów, ale odniosła najbardziej spektakularne i doniosłe zwycięstwo w swej historii. Porównać je można tylko do udziału w 1945 roku żołnierzy polskich, występujących w sojuszu z armią radziecką, w szturmie Berlina, stolicy naszego odwiecznego wroga.
 
   Tak się szczęśliwie składa, że członek władz naszego Bractwa admirał Henryk Leopold Jerzy Murza Książę Kalinowski związany jest bezpośrednio z obu wydarzeniami. Brał bowiem osobiście udział w szturmie Berlina w 1945 roku, a także jest kawalerem zaszczytnego orderu wojennego, przyznawanego za męstwo w bitwach i nie bez powodu nawiązującego nazwą do wielkiego zwycięstwa pod Grunwaldem: Krzyża Grunwaldu.
 
   Admirał Kalinowski zaprojektował też szczególne odznaczenie: Złoty Krzyż Zasługi dla Stowarzyszenia Kawalerów Orderu Wojennego Krzyż Grunwaldu, które nadaje jako prezes tego stowarzyszenia. Niektórzy członkowie naszego Bractwa otrzymają to odznaczenie w miejscu niezwykłym - na polu bitwy pod Grunwaldem.
 
   Ponadto w trakcie uroczystości 25 lipca 2020 roku z okazji bitwy pod Grunwaldem wręczane będzie nowe odznaczenie, które zostanie do tego czasu wykonane dla naszego Bractwa: Tatarski Order Grunwaldu (upamiętniający udział wojowników tatarskich w tej bitwie i zabicie wielkiego mistrza Ulricha von Jungingen). 
 
Uroczystość na cmentarzu wojennym
w Kolonii Zbędowice 26 września 2020 roku: 
 
   Trzecia najważniejsza uroczystość Bractwa odbędzie sie tradycyjnie na cmentarzu wojennym w Kolonii Zbędowice i w hotelu "Bochotnicka Grota" w sobotę 26 września 2020 roku.
 
Zakończenie uroczystości: 
 
   Uroczystość zakończyła się słynną pieśnią partyzancką "Rozszumiały się wierzby płaczące", którą w latach okupacji śpiewały wszystkie polskie oddziały partyzanckie, bez względu na ich orientację polityczną, także partyzanci z Kolonii Zbędowice. Zaśpiewał ją solista Andrzej Baron Bator, a podjęli inni uczestnicy imprezy.
 
   Potem, po wyprowadzeniu sztandarów, odbył się catering i część towarzyska
    



Użyte tu fotografie i teksty należą do właściciela tej strony.
Kopiowanie lub wykorzystywanie jakichkolwiek fotografii
lub fragmentów tekstu bez pisemnej zgody właściciela strony jest zabronione.
Naruszenie tych praw w razie ujawnienia grozi odpowiedzialnością cywilną i karną.
Odwiedzin:
330267